Od jakiegoś czasu moją drugą zajawką oprócz reportaży ślubnych są sesje w moim mini studio. Jest to mały pokoik w starej kamienicy, ze starą drewnianą podłogą, wiekowymi drzwiami, wysokim sufitem, tłami fotograficznymi i krzesłami do wyboru. Czuję się tam jak w domu – sesje kobiece, wizerunkowe, biznesowe, i ciążowe najczęściej wykonuje wlaśnie tam. Kocham minimalizm, prostotę, naturalność – z Anią i Maćkiem rozumieliśmy się wręcz idealnie! Sami zobaczcie:)